-
Małopolski Dzień Uczenia się
- poniedziałek, 08 czerwca 2026
Pan Ireneusz ma 62 lata i pracuje w administracji.
Od dawna interesował się grafiką komputerową i obróbką zdjęć, ale dopiero teraz postanowił zrobić coś dla siebie i spróbować swoich sił podczas profesjonalnego szkolenia.
Jak sam mówi – najtrudniej było zrobić pierwszy krok.

Zdjęcie poglądowe (Pexels.com)
- Co sprawiło, że zdecydował się Pan na udział w szkoleniu właśnie teraz?
Nie była to decyzja podjęta z dnia na dzień. Pierwszy raz aplikowałem do projektu, aby otrzymać dofinansowanie do szkolenia już 2 lata temu. Przeszedłem wtedy proces kwalifikacji, ale później względy proceduralne niestety wykluczyły mnie z udziału w programie.
- Czy przed zapisaniem pojawiły się obawy związane z wiekiem i nauką nowych rzeczy?
Obawy są zawsze, ale nie ma sensu ich wyolbrzymiać. Już wcześniej zupełnie amatorsko, interesowałem się grafiką komputerową i obróbka zdjęć. Próbowałem uczyć się samodzielnie, ale szybko zrozumiałem, że współczesne programy są tak zaawansowane, że bez porządnych podstaw, trudno ruszyć dalej.
- Pamięta Pan moment, w którym pomyślał „spróbuję”?
Ta myśl kiełkowała we mnie od dawna. Profesjonalne kursy są horrendalnie drogie, dlatego bardzo ucieszyłem się z wiadomości, że można pozyskać dofinansowanie na rozwój kompetencji, także po pięćdziesiątce. Fajnie, że ktoś pomyślał również o nas – „dinozaurach”😊.
- Co było dla Pana największym zaskoczeniem podczas szkolenia?
Przed rozpoczęciem kursu wydawało mi się, że mam już pewne rozeznanie w tematyce. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała wyobrażenia, szczególnie że drugim kursantem był kolega młodszy ode mnie o całe pokolenia, który dosłownie „śmigał” po programach graficznych. Momentami można było się sfrustrować.
Ale wtedy powiedziałem sobie „Irek próbuj! Jak nie teraz, to kiedy?”
- Czy po szkoleniu zmieniło się coś w Pana życiu zawodowym lub osobistym?
W zawodowym raczej nie, bo przedmiot kursu nie wiąże się bezpośrednio z moją codzienną pracą. Ale prywatnie? Bardzo dużo. Czuję ogromną satysfakcję, że zrealizowałem długoletnie marzenia, że choć częściowo posiadłem „tajemną” wiedzę, która do tej pory była dla mnie niedostępna.
- Z czego po zakończeniu szkolenia jest Pan najbardziej dumny?
Po prostu z tego, że dałem radę. Miałem możliwość skonfrontowania swoich umiejętności z przedstawicielem młodego pokolenia. Wiem ile jeszcze przede mną, ale dumny jestem z tego, że „nie pękłem”.
- Co powiedziałby Pan osobom 50+ , które myślą „to już nie dla mnie” – aby zachęcić ich do działania?
Teraz są takie czasy, że wiek jeszcze o niczym nie decyduje. Liczy się kreatywność, otwarty umysł, chęć zmierzenia się z nowymi wyzwaniami, a nie data urodzenia.
Po prostu nie ma się czego bać. Bo przecież, to właśnie teraz może być najlepszy moment, żeby spróbować czegoś nowego.
Sam już snuję plany o kolejnym kursie.
Na koniec – korzystając z okazji – chciałbym serdecznie podziękować instytucji szkolącej, za pełen profesjonalizm i świetną atmosferę, a Państwu za stworzenie możliwości uczestniczenia w czymś fajnym i potrzebnym.
Z pozdrowieniami
Ireneusz
Rozmowę przeprowadziły: Edyta Walicka oraz Katarzyna Lis
z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie
Najnowsze
