Przejdź do menu Przejdź do treści

„Spróbuję, bo przecież zawsze można się wycofać” – wywiad z Elżbietą Chorop

Plakat na fioletowo-bordowym tle promujący Małopolski Dzień Uczenia się z datą 8.06.2026, na środku zdjęcie mężczyzny w okularach i marynarce w kratę trzymającego otwartą książkę na tle żółtego nieregularnego kształtu. Poniżej duży żółty, duży napis
  • Małopolski Dzień Uczenia się
  • poniedziałek, 08 czerwca 2026

Pani Elżbieta jest po 50-tce. Pracuje w stołówce szkolnej. Gotowanie i pieczenie jest dla niej jednocześnie pracą i pasją. W ramach projektu zrealizowała kurs cukierniczy.  

Z Panią Elżbietą spotkałyśmy się w jej domu.

Przywitał nas piękny ogród z mnóstwem kwitnących kwiatów. Pani Ela z uśmiechem na twarzy zaprosiła nie tylko na rozmowę, ale także na przepyszne rogaliki drożdżowe (które sama upiekła specjalnie na nasze spotkanie).

Pani Ela – to osoba, która emanuje dobrocią, pozytywną energią i wyjątkowym optymizmem. Zawodowo – pracuje w szkolnej stołówce, w szkole podstawowej (pomoc kuchenna). W ramach projektu „Małopolski pociąg do kariery – sezon 1”, zrealizowała kurs cukierniczy.

Zdjęcie w trzech pionowych panelach: po lewej szklany talerz z kilkoma babeczkami z białym kremem i żółtymi dekoracjami w kształcie serc, na środku osoba w jasnej bluzce z krótkimi włosami i czerwonymi oprawkami okularów trzymająca metalową paterę z rogalikami posypanymi cukrem pudrem na beżowym tle, po prawej zbliżenie babeczki z różowym kremem i trzema malinami oraz rozrzuconymi malinami na jasnej powierzchni.

Fot. Elżbieta Chorop

  1. Co sprawiło, że zdecydowała się Pani na udział w szkoleniu właśnie teraz?

Zmotywowała mnie chęć rozwoju: zrobienia, zobaczenia czegoś więcej, oderwania się od takiej zwykłej rzeczywistości, chęć rozwoju swoich kompetencji (wcześniej, w  wieku 51 lat z innego projektu, Kierunek Kariera robiłam prawo jazdy kategorii B – i  jeżdżę).

  • Czy przed zapisaniem pojawiły się obawy związane z wiekiem i nauką nowych rzeczy?

Oczywiście, że tak – to jest naturalne, że człowiek ma obawy, jakiś taki lęk, strach. Ale stwierdziłam, że w pewnym wieku trzeba to pokonać i jestem z tego bardzo zadowolona. Uważam, że bardzo mądrą i wspaniała rzeczą jest inwestowanie właśnie w siebie: czy to przez rozwój osobisty, czy jakieś wycieczki i podróże. Warto robić cokolwiek, bo nie można tak po prostu usiąść i siedzieć. Ja lubię żeby aktywnie iść do przodu. Nawet w tej chwili, pomimo że jestem po 50 roku życia podejmuję kolejne wyzwania i dla przykładu – uczę się pływać.

  • Pamięta Pani moment, w którym pomyślała „spróbuję”?

Pamiętam bardzo dokładnie. Są takie istotne momenty w życiu, kiedy podejmuje się decyzję. Wiadomo, że przed nowym zadaniem, którego się nie zna, jest lęk, są obawy, myśli „że nie dam rady”, „że to może nie dla mnie”. Pojawia się wahanie „a po co mi to”, „a dlaczego”, a może lepiej nie”, szukanie wymówek: „bo przecież nie mam czasu”, „a może zajmę się czymś innym….”
Ale jednak gdzieś zapaliło się to światełko, że powiedziałam sobie tak: „spróbuję, bo przecież zawsze można się wycofać. Czas na to, żeby się poddać jest zawsze.”

  • Co było dla Pani największym zaskoczeniem podczas szkolenia?

Uważam, że współczesne szkolenia dają taką cudowną przestrzeń do nauki: wolną od presji, są nastawione na budowanie pewności siebie. Ja jeszcze miałam głęboko zakorzenione wspomnienia z czasów szkolnych, kiedy było duże tempo nauki i  niesamowita presja na wynik, za wszelką cenę, niezależnie od konsekwencji. Obecne szkolenia i proces uczenia zdecydowanie takie już nie są. Jest w nich niesamowity spokój, harmonia i stabilizacja. Uczenie się jest bardzo miłe i przyjemne – pozwala czerpać wiedzę i doświadczenia w zupełnie inny sposób niż kiedyś (w szkole). Współczesne szkolenia dają spokój i stabilizację. Pozwalają przełamać strach przed nieznanym, przynoszą ogromną satysfakcję i poczucie sprawczości. Są okazją do wyjścia z domu, oderwania się od codziennej rutyny, nawiązania nowych znajomości i poczucia przynależności do grupy z podobnymi zainteresowaniami.

Jest to bardzo miłe i przyjemne. Szkolenie, w którym uczestniczyłam pozwoliło mi skupić się na sobie, ukierunkowując rozwój osobisty w dążeniu do harmonii i robienia czegoś wyłącznie „w zgodzie z sobą”. Pomimo, że w szkoleniu uczestniczyły osoby w różnym wieku, nie było mowy o dyskryminacji z uwagi na wiek, posiadane umiejętności, czy przekonania. Prowadząca zajęcia dostosowała tempo zajęć tak, aby wszyscy uczestnicy uczyli się w komfortowych warunkach.

  • Czy po szkoleniu zmieniło się coś w Pani życiu zawodowym lub osobistym?

Zależne jest to od wyboru szkolenia. Prawo jazdy, które robiłam jeszcze z projektu Kierunek Kariera zdecydowanie wpłynęło na moje życie – jestem z tego bardzo dumna, bo sama nie do końca wierzyłam w to, że uda się. Prawo jazdy to był duży krok do niezależności komunikacyjnej: pozwoliło na samodzielne załatwianie spraw, spontaniczne wyjazdy na zakupy, do rodziny i znajomych, czy natychmiastową pomoc bliskim bez oglądania się na rozkład jazdy, czy prośby o podwiezienie. Zrobienie prawa jazdy wzmocniło moją pewność siebie, ale także pozwoliło przełamać stereotyp, że osoby po 50 nie powinny już uczyć się jeździć samochodem.

Inaczej było z kursem cukierniczym, który robiłam w ramach projektu „Małopolski pociąg do kariery – sezon 1”. To szkolenie w 100% zrobiłam z potrzeby uczenia się i  rozwijania swoich pasji – bo niezależnie od wieku trzeba „coś” robić, szczególnie dla siebie.

Kurs cukierniczy to zdecydowanie świetny sposób na nową ścieżkę zawodową i  „rozrywkę umysłową”. Pozwolił mi poznać wiele nowych, ciekawych receptur i  trików cukierniczych (trochę mniej znanych dla osób spoza „branży”, o których ja nie miałam pojęcia). Jednak największą satysfakcją były efekty tworzenia: gdy z  pozoru zwykłe składniki zmieniają się w małe dzieła sztuki, którymi można obdarować bliskich. Nauka nowych receptur i technik dekoracyjnych to doskonała gimnastyka zarówno dla mózgu, jak i dla rąk. Już sama technika pracy – taka profesjonalna, zdecydowanie uławia „życie i pracę w kuchni”. Potrawy – w tym szczególnie ciasta, ciasteczka i torty, które  wykonuję – mają nową jakość i dekorację, co przekłada się na estetykę i ich smak.

Na co dzień pracuję w stołówce szkolnej. Zwykle nie ma tam przestrzeni na finezyjne dekorowanie przygotowywanych potraw, czy jakąś szczególną aranżację na talerzu, jednak staram się wykorzystywać nabyte umiejętności zarówno w pracy jak i w domu.

Kocham piec i gotować – po skończeniu tego szkolenia nadal piekę i gotuję pysznie – z tą różnicą, że teraz nie tylko pysznie, ale (o ile tylko czas pozwoli) również efektownie.

  • Z czego po zakończeniu szkolenia jest Pani najbardziej dumna?

Najbardziej dumna?… najbardziej jestem dumna z siebie! Że potrafiłam się otworzyć na świat, zmienić coś w swoim życiu, pokonać wewnętrzny strach i lęk.

  • Co powiedziałaby Pani osobom 50+, które myślą „to już nie dla mnie”, aby zachęcić ich do działania?

Szczerze – powiedziałabym, że nie warto siedzieć z założonymi rękami, bo życie jest cudowne i piękne. W sytuacji, kiedy jesteśmy już starsi, dojrzali i tego czasu mamy dla siebie więcej, to myślę że wspaniałą rzeczą jest go wykorzystywać właśnie na rozwój w tych kierunkach, które nas pasjonują. Bo to owocuje nie tylko dla nas, ale także dla rodziny i znajomych, ponieważ wtedy jesteśmy szczęśliwi i to szczęście rozdajemy innym.

Rozmowę przeprowadziły: Edyta Walicka oraz Katarzyna Lis
z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie

Najnowsze

Plakat na fioletowo-bordowym tle promujący Małopolski Dzień Uczenia się z datą 8.06.2026, centralnie zdjęcie uśmiechniętej pary dorosłych osób na tle żółtego nieregularnego kształtu. Poniżej duży żółty, duży napis
środa, 17 czerwca 2026
Małopolski Dzień Uczenia się
Podziękowanie za zaangażowanie w promowanie MDU
Czytaj dalej : Podziękowanie za zaangażowanie w promowanie MDU
środa, 17 czerwca 2026
Małopolski Dzień Uczenia się
Aktywność zawodowa silversów
Czytaj dalej : Aktywność zawodowa silversów
środa, 17 czerwca 2026
Małopolski Dzień Uczenia się
Jak uczą się dorośli?
Czytaj dalej : Jak uczą się dorośli?